Pojechali przesłuchać świadka - wrócili z nietrzeźwym kierującym
Funkcjonariusze piaseczyńskiego Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego wyruszyli w teren, by przesłuchać świadka do jednego z prowadzonych postępowań. Ich wyjazd zakończył się jednak inaczej niż zaplanowali. Dzięki spostrzegawczości i szybkiej reakcji zatrzymali nietrzeźwego kierującego, który postanowił jeździć ulicami Piaseczna mając w organizmie blisko 2 promile alkoholu! Mężczyzna szybko trafił do policyjnej celi, a jego auto na parking depozytowy.
Funkcjonariusze prowadzący czynności dochodzeniowe nie tylko gromadzą dowody i przesłuchują świadków, ale również reagują na zdarzenia, które zagrażają bezpieczeństwu. Podczas pracy w terenie, ich czujność doprowadziła do wyeliminowania z ruchu kolejnego nietrzeźwego kierującego.
25 września 2025 roku policjanci Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego mł. asp. Adrian Stępień oraz st. sierż. Jakub Kędzierski wyjechali, aby przeprowadzić przesłuchanie świadka w ramach prowadzonego postępowania. W trakcie czynności na jednej z ulic zauważyli samochód marki Volkswagen, którego kierowca zachowywał się w sposób budzący poważne obawy. Mężczyzna kilkukrotnie, z piskiem opon podjeżdżał do stojącej na chodniku kobiety, a każde takie zdarzenie kończyło się awanturą. W pewnym momencie kierowca zatrzymał auto przed skrzyżowaniem, wysiadł z niego, pozostawiając pojazd na drodze i stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Policjanci natychmiast podjęli interwencję. Już pierwszy kontakt z mężczyzną nie pozostawiał wątpliwości, co do jego stanu trzeźwości. 33-latek bełkotał, mówił nieskładnie, ale mimo to usiłował przekonać policjantów, że to nie on kierował autem, a jego kolega, który nagle "zniknął". Wyjaśnienia były zupełnie odmienne od tego co widzieli funkcjonariusze. Badania alkomatem potwierdziło, że mężczyzna jest nietrzeźwy a w organizmie ma blisko 2 promile alkoholu. Nieodpowiedzialny kierujący został zatrzymany i trafił do policyjnej celi, a należące do niego auto zostało zabezpieczone na parkingu depozytowym na poczet przyszej kary.
Następnego dnia 33-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Jazda pod wpływem alkoholu lub środków odurzających to nie tylko lekceważenie obowiązującego prawa, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia innych osób. Apelujemy więc: jeżeli widzisz uczestnika ruchu, którego zachowanie wskazuje, że może być nietrzeźwy lub stwarza realne zagrożenie – reaguj! Wystarczy jeden telefon na numer alarmowy, aby zapobiec tragedii. Tej, być może właśnie dzięki czujności policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, udało się uniknąć i ocalić czyjeś życie.
podkom. Magdalena Gąsowska/ea
