Czterech poszukiwanych w rękach policjantów
Cztery zatrzymane osoby, trzy zakłady karne i kary od 20 dni do 3 lat pozbawienia wolności - to efekt działań piaseczyńskich policjantów. Wśród zatrzymanych był 43-latek poszukiwany listem gończym oraz 43-latek, który miał na swoim koncie trzyletnią odsiadkę. Tylko jeden z poszukiwanych uniknął osadzenia i powrócił na wolność, regulując zasądzoną mu karę grzywny.
Zatrzymania osób poszukiwanych są jednym z codziennych zadań policjantów. Funkcjonariusze, wykorzystując posiadane informacje i prowadzone czynności operacyjne, ustalają miejsca pobytu osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Jak pokazują przeprowadzone działania, osoby poszukiwane nie mogą czuć się bezpiecznie, ponieważ wcześniej czy później policjanci docierają do ich miejsc pobytu.
W trakcie działań jako pierwszy w ręce policjantów trafił 43-latek poszukiwany na podstawie listu gończego wydanego przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy piaseczyńskiego pionu kryminalnego w miejscu swojego zamieszkania na terenie gminy Piaseczno. Zgodnie z decyzją sądu najbliższe 6 miesięcy spędzi w zakładzie karnym w związku z popełnieniem przestępstwa z art. 244 § 1 Kodeksu karnego.
Kolejną osobę poszukiwaną zatrzymali dzielnicowi na terenie gminy Prażmów. 64-latek był poszukiwany na podstawie dwóch nakazów doprowadzenia wydanych przez Sąd Rejonowy w Piasecznie i zgodnie z postanowieniami, mężczyzna trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi 20 dni.
Do kolejnego zatrzymania doszło na terenie Konstancina-Jeziorny i to zatrzymanego tam 43-latka czeka najdłuższa odsiadka. Mężczyzna zgodnie z postanowieniem Sądu Rejonowego w Piasecznie spędzi w zakładzie karnym aż 3 lata w związku z popełnieniem przestępstwa z art. 207 § 1 Kodeksu Karnego.
Czwarty z zatrzymanych, 39-latek, również był poszukiwany na podstawie nakazu doprowadzenia. W jego przypadku dalszy los potoczył się jednak inaczej. Mężczyzna uniknął osadzenia w zakładzie karnym, ponieważ skorzystał z możliwości i uregulował zasądzoną mu przez sąd karę grzywny. Po wykonaniu niezbędnych czynności został zwolniony.
Przypominamy, że ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości nie powoduje, że kara znika. Osoby poszukiwane prędzej czy później muszą liczyć się z zatrzymaniem i wykonaniem prawomocnego orzeczenia.
podkom. Magdalena Gąsowska/mk